Zarządzanie dźwignią, kapitałem i wielkością pozycji - Humanista na Giełdzie #16

środa, 22 czerwca 2022

Dwa podstawowe pytania, które powinien sobie zadać inwestor, niezależnie od rynku na którym działa, dotyczą tego, ile można na danym rynku zarobić oraz ile można stracić. Dopasowanie naszych oczekiwań do instrumentów i rynków to dopiero połowa sukcesu, musimy bowiem znaleźć jeszcze taką strategię, która minimalizuje ryzyko porażki, a maksymalizuje szanse na sukces, przy spełnieniu kryteriów odporności psychicznej inwestora.

 

Reguły te dotyczą również handlowania z wykorzystaniem certyfikatów Turbo. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, jak konstrukcja certyfikatów (np. mechanizm bariery czy zastosowana dźwignia), mogą wpłynąć na wartość naszego portfela w dłuższym okresie. Temu też poświęcę dzisiejszy tekst.

Ile mogę zarobić na jednej pozycji?

Odpowiedź na to pytanie z pewnością warto znać, aby lepiej skomponować portfel, w którym inwestujemy z wykorzystaniem certyfikatów Turbo. Certyfikaty notowane na różne instrumenty posiadają różny poziom dostępnych dźwigni finansowych. Wahają się one od 1 do 10 w przypadku akcji, sięgając 20 w przypadku indeksów i towarów, a niekiedy nawet 50 w wypadku certyfikatów na pary walutowe.

Dostępne dźwignie wynikają z grubsza z historycznej zmienności spotykanej na danym instrumencie bazowym. Nie wyklucza to jednak sytuacji, w której spokojny zazwyczaj walor (lub indeks) doświadcza gwałtownego ruchu cenowego, dzięki któremu nasza pozycja w wariancie pozytywnym mocno zyskuje na wartości, a w wariancie negatywnym kończy żywot uderzeniem w barierę.

Dla oceny potencjalnych zysków potrzebujemy znać dźwignię, z której chcemy korzystać oraz ruchy cenowe, na które chcemy polować.

Pierwszym przykładem może być inwestor aktywny, który wchodzi na rynek walutowy w poszukiwaniu ruchu o zasięgu ok. 5% i korzysta w tym celu z certyfikatów o dźwigni 25. Łatwo policzyć, że może spodziewać się on zysku rzędu 100-125% w stosunku do środków zaangażowanych w daną transakcję.

Podobny wynik uzyska inwestor, którego interesują ruchy średnioterminowe na rynku akcji. Powiedzmy, że mówimy o inwestowaniu z dźwignią 5, aby złowić wzrosty lub spadki o rozpiętości 20%. Maksymalny zysk z takiej pozycji również oscyluje w okolicach 100%, ale widzimy tu zupełnie inną dźwignię, inny instrument i inny sposób inwestowania.

Znając zatem naszą strategię, możemy łatwo policzyć, jakich zysków możemy się spodziewać, jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli. Co jednak ze stratami?

W wypadku certyfikatów Turbo stracić możemy maksymalnie 100% zainwestowanych środków. Dzieje się tak w sytuacji, gdy certyfikat uderzy w barierę, a ruch będzie na tyle silny, że nie zostanie nam zwrócona żadna wartość rezydualna. Jednak moim zdaniem sytuacje te powinny należeć do rzadkości i zdarzać się tylko wtedy, gdy będziemy mieli wyjątkowego pecha.

Podstawowym mechanizmem obrony przed utratą całej pozycji jest korzystanie z certyfikatów z mniejszą dźwignią, a co za tym idzie, z barierą bardziej oddaloną od ceny instrumentu bazowego. Jeżeli w sytuacji zagrożenia będziemy sprawnie likwidowali pozycję, mamy szansę na minimalizację strat.

Jest to o tyle ważne, że zakładanie możliwości straty 100% pozycji wypaczy całą naszą strategię. Można przyjąć, że w wypadku straty będziemy w stanie ucinać ją przy poziomie np. -30%, a utrata całości pozycji zdarzy się wyjątkowo rzadko, np. raz na rok. Całość rozważań w kontekście możliwych zysków i strat powinna się odbywać z uwzględnieniem faktu, że nasze wyniki będą się rozkładały gdzieś na spektrum pomiędzy maksymalnym zyskiem i maksymalną stratą. O tym, gdzie dokładnie, przesądza nasza strategia i nasze umiejętności jej egzekwowania.

Ile mogę stracić na całym portfelu?

Kiedy już wiemy, ile możemy zarobić i stracić na poszczególnych pozycjach w naszym stylu inwestowania, warto wejść na poziom wyżej i przyjrzeć się całemu portfelowi. Chodzi głównie o to, aby pojedyncza strata nie zagroziła jego długoterminowej stabilności, ale jednocześnie aby nasze zyskowne pozycje odpowiednio dokładały się do zwiększania jego wartości.

W poprzednich akapitach skupialiśmy się na perspektywach zysku i straty w kontekście jednej pozycji, a dokładnie w relacji do kapitału zaangażowanego w daną transakcję. Tym razem musimy odnieść to do wielkości całego portfela i zastanowić się, jakie wartości są dla nas odpowiednie. Nieco inaczej będzie to wyglądało w przypadku stosowania strategii mieszanych (np. 80% długoterminowych inwestycji w akcje, a 20% krótkoterminowych z wykorzystaniem certyfikatów), a inaczej gdy całość naszego inwestowania oprzemy o certyfikaty Turbo.

Podstawą jest zawsze ryzyko, które musimy ponieść. Wiedząc, że w wyjątkowo niekorzystnych okolicznościach możemy stracić 100% zainwestowanych środków, wydaje się że otwieranie pozycji większej niż 10% wartości portfela może być stąpaniem po cienkim lodzie. W zasadzie już 5% może być znaczną wartością, pamiętając z wcześniejszych przykładów, że udana transakcja może nam przynieść zwrot rzędu 100%. W efekcie zyskanie 5% stanu portfela tylko na jednej operacji jest już doniosłym wydarzeniem dla inwestora krótkoterminowego.

Posługiwanie się zaangażowanymi środkami nie zawsze jest optymalne, gdyż nasze pozycje otwieramy z różnymi poziomami dźwigni finansowej, różną mamy też relację przeciętnego zysku do przeciętnej straty oraz samą relację liczby transakcji zyskownych do transakcji stratnych. Dlatego lepsze wydaje się posługiwanie docelową ekspozycją rynkową, którą uzyskujemy na danej transakcji. Poznamy ją mnożąc wielkość pozycji przez dźwignię finansową, ale w rzeczywistości proces powinien przebiegać odwrotnie – należy ją określić jeszcze zanim złożymy zlecenie do arkusza.

Szczególnym aspektem monitorowania ekspozycji naszego portfela jest analiza korelacji poszczególnych instrumentów i par walutowych. Ma to duże znaczenie dla inwestorów otwierających równocześnie kilka różnych pozycji. Główne ryzyko sprowadza się do sytuacji, w których kilka dużych pozycji jednocześnie ruszy w niepożądanym dla nas kierunku.

Przykładem takiego zdarzenia może być dzień 24 lutego 2022 roku, czyli moment agresji Rosji na Ukrainę. Indeks Wig20 stracił tego dnia prawie 11%, podobnie większość ze spółek wchodzących w jego skład. DAX stracił tego dnia 4%, kurs USD/PLN wzrósł o prawie 2%, a zmienność w kolejnych dniach była bardzo wysoka. Portfel inwestora posiadającego zbieżne pozycje na kilku instrumentach (wystarczy wyobrazić sobie pozycję long na kilku spółkach z Wig20) z pewnością mógłby bardzo mocno ucierpieć w wyniku takich zdarzeń. Zakładając cztery pozycje o wartości 5% portfela każda, tylko jednego dnia można było stracić 20% środków.

Jest to właśnie ten rodzaj ryzyk, które umykają naszej wyobraźni tak długo, aż się pewnego razu zmaterializują. I na takie właśnie sytuacje przygotowują nas wszystkie reguły i założenia ostrożnościowe. W końcu każdy chciałby zarabiać dużo na zyskownych transakcjach, ale perspektywa utraty 1/4 czy 1/3 portfela w ciągu kilku dni powinna studzić pęd za zyskiem.

Jak bezpiecznie zarządzać portfelem?

Aktywne inwestowanie na giełdzie, niezależnie czy jest to trading z wykorzystaniem certyfikatów Turbo, czy oparty na innych instrumentach, musi respektować reguły ostrożnościowe.

Pierwszym krokiem jest stworzenie systemu inwestycyjnego. W końcu wszelkie założenia i obliczenia powinny opierać się na wiedzy, ile możemy zyskać i ile możemy stracić na poszczególnych transakcjach, jak również w długim ciągu takich transakcji. Warto spróbować zebrać te dane również wtedy, gdy inwestujemy bardziej spontanicznie, gdyż pozwolą nam one trzymać ryzyko pod kontrolą.

Drugim krokiem jest analiza ryzyka. Tu zdecydowanie lepiej jest zaczynać od pozycji za małych w relacji do naszych ambicji niż pochopnie otworzyć pozycję zbyt dużą lub kilka pozycji skorelowanych. Za najlepszą miarę posłuży nam ryzyko, które na siebie bierzemy. O ewentualnych zyskach myślimy w drugiej kolejności.

Dopiero trzecim krokiem jest świadome układanie systemu kontroli ryzyka w oparciu o nasze wyniki transakcyjne. Warto tu sprawdzić najgorsze rynkowe scenariusze, które zmaterializowały się w przeszłości. Często bowiem zdarza się tak, że największe straty nie są skutkiem naszych błędów, ale zwyczajnego pecha. Dopiero po fakcie okazuje się, że u podstaw jednak leżał nasz błąd w ocenie tego, co najgorsze może się zdarzyć.

Ostatecznie więc sukces w inwestowaniu krótkoterminowym sprowadza się nie tylko do umiejętności otwierania i zamykania pozycji w odpowiednich momentach. Konieczne jest również takie przygotowanie systemu kontroli ryzyka, żeby nieprzewidziane okoliczności przedwcześnie nie zakończyły naszej przygody na rynku. Proces analizowania bieżącej ekspozycji na ryzyko powinien wejść nam w nawyk i mieć miejsce przed złożeniem każdego zlecenia inicjującego pozycję.

Certyfikaty Short

Nazwa Dźwignia Kupno Sprzedaż % Dzień Obserwowane Trade
Turbo Short 148,22 na 30 Year US Treasury Bond 11,7 54,40 54,70 +13,35% Kup
Turbo Short 169,55 na 30 Year US Treasury Bond 4,2 152,40 152,60 +3,95% Kup